31.07.2015

Nowy początek, nowe aspiracje

Nowy początek, nowe aspiracje

 Sezon 2015 jest sezonem przełomowym dla naszej drużyny. Nowy zarząd, nowy sztab trenerski ,nowi zawodnicy. Wszystko to uruchomiło machinę jakiej nie spodziewały się pozostałe zespoły w PLFA. Machinę, która z drużyny skazywanej przez znawców środowiska futbolowego na pożarcie ma szansę stać się hegemonem w grupie południowo-wschodniej.

 Kiedy przed sezonem zawodnicy Grzmotów ponieśli bolesną porażkę w towarzyskim spotkaniu z drużyną Wolverines Opole wszystko wskazywało na to, że nie ma większych szans na wywalczenie czegokolwiek w 2015 roku. 

Ku zdziwieniu wszystkich porażka z rosomakami okazała się motorem napędowym dla głodnych zwycięstwa zawodników i zmusiła ich do jeszcze cięższej pracy na treningach jak i poza nimi.

 

SILVERS OLKUSZ  30:33  THUNDERS RYBNIK 

Pierwszy mecz był jednocześnie najbardziej symbolicznym ze wszystkich jakie czekały Grzmoty w tym sezonie. Olkusz, odwieczny rywal Rybniczan , postawił w tym sezonie na nowych zawodników, którzy zasilili ich szeregi dając zwycięstwo we wcześniejszym meczu z drużyną Highlanders Beskidy.

Już od samego początku było wiadomo, że nie będzie to łatwy mecz. Wysoka temperatura, twarde warunki postawione przez biegi drużyny Silvers spowodowały, że o wygranej zdecydowały ostatnie minuty spotkania.

-Panowie, to dopiero pierwszy mecz! Jeszcze masę pracy przed nami.- komentował po meczu head coach Grzmotów Rafał Grabowski.

 

RYBNIK THUNDERS 33:22 KRAKÓW TIGERS

O ile pierwszy mecz miał na pewno najwięksą symbolikę, o tyle drugi miał być najcięższym spradzianem dla dryżyny z Rybnika.

Oto na boiska Śląska zawitała jedna z pierwszych drużyn wystepujących w PLFA, prowadzona przez znakomitego trenera Alberta Hesskew, reaktywowana w celu wygrania grupy południowo-wschodniej. Nastroje przed meczem były różne. Napięcie, lekkie obawy. Atmosfera jak i temperatura na murawie zapowiadała naprawdę spektakularne widowisko.

-Jesteście Grzmotami, a przed grzmotami nie uchroni się żadne stworzenie, nawet tygrys. Macie być zdeterminowani, agresywni i zaskakujący. Bo pioruny nigdy nie uderzają w to samo miejsce!- zagrzewał do walki zwodników koordynator defensywy Thunders, Kamil Cichy

 

 Początek meczu i....przyłożenie dla Thunders!!! Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał. Na pewno nie przewidziały tego osoby obstawiające wynik meczu jak i znawcy tematyki futbolu amerykańskiego. Mecz zakończył się drugim już zwycięctwem Grzmotów i obudził aspiracje całej drużyny.

-Jeszcze mnóstwo pracy przed nami. Zarówno jeśli chodzi o grę jak również jeśli chodzi o funkcjonowanie drużyny. Jednak jestem coraz bardziej spokojny ponieważ nasz sztab trenerski robi kawał dobrej roboty, zawodnicy dają z siebie co mogą ,a i atmosfera zdecydowanie się poprawiła co bezpośrednio przekłada się na grę. Zobaczymy co pokarze czas- skomentował po meczu prezes Stanisław Hanzel

 Autor: Kamil Cichy  kcichy915@gmail.com

SPONSORZY:

PARTNERZY:

Wear The Bear - Rychtyk Ślonski Sztof Odżywki i suplementy Sklep z alkoholami z całego świata